Remis po zaciętej walce

Redakcja / 2010-09-27

Remisem zakończył się mecz 2 ligi rugby pomiędzy Rugby Clubem Częstochowa a Brygadą Bałuty RC Łódź. Goście prowadzili od pierwszych minut meczu, jednak przyłożenie na wagę remisu zdobył 3 minuty przed końcem spotkania Maciej Gnych.

Zanim sędzia Janusz Wilk dał znak do rozpoczęcia zawodów, na murawie miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie. W imieniu zarządu Klubu, zawodniczki Rugby Clubu Częstochowa wręczyły podziękowania oraz klubowy upominek pani Annie Szczepanik, która przez ostatni rok biorąc udział w programie "Pomagam RCC" przekazała na cele statutowe klubu największą sumę środków pieniężnych.

Chwilę później wybrzmiał pierwszy gwizdek i zawodnicy ruszyli do walki. Obie drużyny rozpoczęły mecz bardzo skoncentrowane i zdeterminowane. Wbrew wcześniejszym przewidywaniom najmocniejszym punktem gości okazała się formacja młyna w grze otwartej, która bardzo skutecznie broniła przy przegrupowaniach i sama sprawiała wiele problemów obronie częstochowian. Największą bolączka gości okazały się przewinienia w przegrupowaniach oraz częsta gra na spalonym po przenoszeniu gry nogą. W efekcie tego już po kilku minutach gra przeniosła się na ich pole obronne, gdzie od straty punktów uchroniła ich dobra obrona. Kilka minut później to już łodzianie byli w natarciu i po wygraniu autu kilka metrów od pola punktowego naszej drużyny sformowali maula, z którego "urwał się" Zbigniew Grądys zdobywając dla swojej drużyny pierwsze przyłożenie.

Po wznowieniu gry nasi zawodnicy wrócili do ofensywy, a seria przegrupowań na połowie przeciwnika przyniosła nam rzut karny, który na 3 punkty zamienił Michał Krzypkowski. Niestety ostatnie słowo przed przerwą znów należało do zawodników z Bałut, którzy po ładnej akcji tyłów, zdobyli drugie przyłożenie, wykorzystując przewagę na skrzydle. Wynik ustalił podwyższeniem Bartczak i na przerwę nasi zawodnicy schodzili przegrywając 12:3. Kilka minut odpoczynku, dwie zmiany (weszli Królak i Ociepa) oraz zmiana założeń taktycznych spowodowały, że w drugiej połowie drużyna przeważającą byli już gospodarze. Sygnał do ataku do Jakub Mitek, który nakrył kop jednego z zawodników BBRC, a następnie pierwszy dopadł do piłki i zdobył dla swojej drużyny przyłożenie. Z trudnej pozycji chybił Królak i wynik brzmiał 12:8 dla gości. Po wznowieniu gry widać było, że wynik "na styku" nieco paraliżuje obie drużyny, które popełniały dużo błędów, a szczególnie słabo grały w autach. W ten obraz gry świetnie wpisał się nieumyślny blok Królaka, za który sędzia podyktował jakże brzemiennego w skutkach karnego dla gości. Z dogodnej pozycji skutecznie kopnął Bartczak i goście powiększyli prowadzenie do 7 punktów. Ostatnie 15 minut to zdecydowane ataki częstochowian którzy do ostatniej minuty walczyli o zwycięstwo. Podobać mogło się szczególnie kilka akcji ataku, które kończyły się szarżami przeciwników dopiero przy aucie. Decydująca akcja zaczęła się jednak po rzucie karnym 5 metrów od pola punktowego BBRC. Piłka trafiła do formacji ataku, a na pole punktowe wpadł razem z szarżującym go przeciwnikiem Dawid Konefał. Sędzia uznał, że przyłożenia nie było i podyktował młyn na 5. metrze. Piłkę z młyna podniósł etatowy wiązacz naszej drużyny Michał Krzypkowski i po serii krótkich podań na polu punktowym łodzian zameldował się Maciej Gnych niwelując straty do 2 punktów. W tej sytuacji nie lada odpornością psychiczną wykazał się Daniel Królak skutecznie wykonując podwyższenie i ustalając wynik meczu na 15:15.

Mecz z drużyną BBRC Łódź był zdecydowanie najciekawszym i najbardziej zaciętym pojedynkiem rozegranym do tej pory w Częstochowie. Na boisku nie brakowało walki i twardej, ale toczącej się w duchu fair play gry. Łodzianie dysponowali zdecydowaną przewagą fizyczną, której nasi zawodnicy przeciwstawili skuteczną grę ataku i mądrą grę nogą. W opinii prowadzącego zawody sędziego Janusza Wilka z taką dyspozycją obie drużyny mogłyby napsuć krwi ekipom dużo bardziej doświadczonym w ligowych bojach na polskich boiskach. Cieszy także fakt, że nasi zawodnicy podtrzymali serię meczy bez porażki na własnym boisku, która trwa dokładnie półtora roku, bo od kwietnia 2009.

- Na pewno przed meczem żadnym remisem by nas nikt nie skusił, bo zawsze gramy i walczymy tylko o zwycięstwo. Jednak patrząc już z perspektywy pierwszej połowy, to goście chyba bardziej mogą czuć się zawiedzeni ostatecznym rezultatem, który jednak w mojej opinii wymiernie oddaje to co działo się na boisku. Trzeba także pamiętać, że to nie my mieliśmy w składzie Reprezentanta Polski w rugby7 oraz zawodników z doświadczeniem na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej. Biorąc to wszystko pod uwagę nie możemy być zawiedzeni tym remisem, a już na pewno możemy cieszyć się z charakteru jaki pokazała drużyna na boisku, który pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość - powiedział po meczu trener Rugby Clubu Częstochowa Mateusz Nowak.

Rugby Club Częstochowa - BBRC Lódź 15:15 (3:12)
RCC: Skibiński, Kembłowski, Fikus, Sterna (Królak), Biernat, Skowron, Nowak, Krzypkowski - Szkopiak - Mitek - Szczerba (Ociepa), Gnych, Jakubczak, Konefał, Masalski
Punkty dla RCC: Mitek 5 (1P), Gnych 5 (1P), Krzypkowski 3 (1K), Królak 2 (1Pd)

Zobacz też

RCC - BBRC 15:15 (3:12)

2 liga wraca do Częstochowy!

Slajdshow "Rugby!" w Pubie OSLO

Już niedługo...

IV turniej Centralnej II Ligi Kadetów

18.04.2026

dowiedz się więcej

Nie przegap

Święto młodych rugbistów w Częstochowie

W minioną niedzielę na Miejskim Stadionie Lekkoatletycznym w Częstochowie odbył się MB Medica Turniej Dzieci i Młodzieży w rugby. Wzięło w nim udział 8 klubów, które wystawiły w sumie 22 drużyny w 4 kategoriach wiekowych: mikrus (u9), mini żak (u11), żak (u12) i młodzik...

Mini-przewodnik po zasadach rugby

"Fajnie to wygląda, ale za bardzo nie wiem, o co chodzi". Mieliście kiedyś takie przemyślenia, oglądając mecz rugby? Mamy nadzieję, że nigdy więcej ich nie będzie po przeczytaniu naszego krótkiego streszczenia zasad gry.

Dłuższa historia częstochowskiego rugby

Jak dowodzą różne źródła działalność Rugby Clubu Częstochowa to nie narodziny, a raczej odrodzenie tej dyscypliny w naszym mieście. Okazuje się, że już kilkadziesiąt lat temu częstochowianie grali w rugby, a nawet gościli u siebie w mieście mecze międzynarodowe!

RCC w social media

O RCC w mediach

„5 lat RCC” – czyli z pasją przez świat już od 5 lat!

Źródło: Radio Jura

Częstochowscy rugbiści piątą drużyną w Polsce. Kibice byli pod wrażeniem

Źródło: Gazeta Wyborcza (8.07.2014)

Rugby – jedyny prawdziwy zespołowy sport walki

Źródło: czestochowskie24.pl
Wszystkie prawa zastrzeżone dla RCC. Wykorzystywanie bez zgody Klubu materiałów opublikowanych na stronie jest bezwzględnie zabronione.
Created by agencja marketingowa Niebieski Lis.