"Pierwsza piętnastka": Michał Krzypkowski

Krzysztof Masalski / 2011-02-15

Rozpoczynamy cykl publikacji, w których kolejni zawodnicy odpowiadają na 15 przygotowanych pytań dotyczących ich kariery sportowej i życia prywatnego. Na pierwszy ogień idzie jeden z najlepiej punktujących zawodników RCC, Michał "Krzypek" Krzypkowski.



1. Jak trafiłeś do drużyny? Pamiętasz swój pierwszy trening?
Natrafiłem na artykuł o RCC w Gazecie Wyborczej i zacząłem szukać informacji o klubie w Internecie. Bardzo szybko odnalazłem stronę oficjalną i wysłałem maila z zapytaniem, czy trwa jeszcze nabór do drużyny. Otrzymałem w odpowiedzi zaproszenie na najbliższy trening w niedzielę na boisko na ulicy Dąbrowskiego. Jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast trenujących rugbistów na boisku napotkałem panie z psami na smyczach. Okazało się, że odbywała się tam wystawa psów. Po wykonaniu telefonu do trenera, którego jeszcze nie poznałem, okazało się, że trening został przeniesiony na boisko przy Andersie. W ten sposób spóźniłem się na pierwszy trening parę minut. Pierwszymi osobami, które poznałem z drużyny byli bodajże Michał Markowski, Michał Bonraski i Damian Majchrzak, którzy to odpoczywali z boku boiska po rozgrywanym dzień wcześniej meczu. Pamiętam, że wracałem z tego treningu zachwycony i już wtedy wiedziałem, że zabawię tu dłużej.

2. Co wiedziałeś o rugby zanim zacząłeś treningi?
Wiedziałem, jak sądzę dość dużo, że podaje się do tyłu, atakować można tylko zawodnika z piłką, gra się bez ochraniaczy i jak się przykłada punkty. Reszta była dla mnie ciemną magią. W trakcie treningów dość szybko załapałem inne podstawowe zasady, a różne kruczki odkrywałem z czasem.

3. Na jakiej grasz pozycji? Opisz swoją rolę na boisku.
Gram na pozycji wiązacza młyna (nr 8). Wchodzę w skład tzw. "trzeciej linii młyna", która ma najwięcej roboty na boisku. Muszę być praktycznie przy każdym przegrupowaniu, dodatkowo czasem wspieram z tyłu obrońcę. Największą zaletą tej pozycji jest moim zdaniem to, że mogę sam inicjować akcję, to znaczy podnosić piłkę z młyna i na pełnej szybkości wbijać się w linie obrony przeciwnika, co przy młynach blisko pola przyłożeń jest bardzo groźną bronią.

4. Czym zajmujesz się na co dzień oprócz rugby?
Na co dzień jestem studentem czwartego roku pedagogiki opiekuńczo-resocjalizacyjnej na Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Natomiast w okresie letnim z reguły pracuję jako ratownik wodny na różnych kąpieliskach..

5. Jak wspominasz swój pierwszy mecze i pierwsze przyłożenie (jeśli było)?
Moimi pierwszymi zawodami był turniej PLR7 rozgrywany w Częstochowie. Było na nim dużo widzów, wśród nich wielu moich znajomych i rodzina. Czułem się dość stremowany i nie byłem z siebie zadowolony po zakończeniu turnieju. Natomiast moje pierwsze przyłożenie miało miejsce w meczu przeciwko Czarnym Bytom w meczu Ligi Regionalnej na boisku przy ul. Kopalnianej. Było to bodajże honorowe przyłożenie naszej drużyny w przegranym dość wysoko meczu.

6. Jak koncentrujesz się przed meczem, o czym myślisz przed gwizdkiem rozpoczynającym mecz?
W szatni przed meczem staram się wyobrazić sobie różne sytuację na boisku i znaleźć najlepszy wariant mojego zachowania w nich. Często są to aukcje punktowe, oczywiście udane.

7. Czy uprawiałeś jakiś inny sport oprócz rugby?
Nigdy wcześniej nie uprawiałem żadnego sportu wyczynowo. Natomiast nie stroniłem od różnych rekreacyjnych form uprawiania sportu ? chodziłem na basem, bardzo dużo grałem w piłkę nożną, w wakacje praktycznie codziennie. Do dziś wspominam piłkarskie mecze "reprezentacji" Grabówki, która to raz na jakiś czas rozgrywała mecz z "reprezentacją" Szarlejki ;)

8. Czy masz jakiś autorytet wśród sportowców?
Moimi sportowymi autorytetami są Eric Cantona i Roy Keane, a od kiedy zacząłem grać w rugby dołączył do nich Sebastian Chabal. Wszystkich ich charakteryzuje nieustępliwość, charakter, oddanie drużynie i wielkie poświęcenie na boisku, a także geniusz w swojej dziedzinie.

9. Kto jest dla ciebie wzorem w drużynie? A kto w świecie rugby?
Na samym początku takimi wzorami dla mnie byli Maciek Gnych i Michał Markowski. Oby dwóch było bardzo ciężko zatrzymać, a także ich szarże były najbardziej kąśliwe. Obecnie do zawodników od których staram się uczyć należą Iain Alexander i Mateusz Nowak, którzy posiadają olbrzymią wiedzę na temat rugby i ich rady biorę sobie najbardziej do serca.

10. Czy masz jakieś humorystyczne wspomnienia z boiska?
Na pierwszym turnieju wykonałem podczas jednego z meczów piękny, czysty (posługując się zasadami piłki nożnej) wślizg na piłkę, którą to gonił i prawie już łapał, będąc na czystej pozycji, zawodnik przeciwników. Uratowałem w ten sposób drużynę od starty przyłożenia. Jakież było moje zdziwienie kiedy za to zagranie dostałem od sędziego żółtą kartkę, osłabiając na kilka minut moją drużynę. Jednak z trybun rozległy się gromkie brawa i spiker po raz pierwszy wypowiedział moje imię i nazwisko.

11. W barwach jakiej drużyny chciałbyś zagrać?
Myślę, że najbardziej chciałbym zagrać w drużynie reprezentacji Polski. Mógłbym nawet wejść z ławki na ostatnie parę minut. Ten moment na pewno zapamiętałbym do końca życia i opowiadał non stop moim wnukom ;)

12. Jakie korzyści twoim zdaniem niesie uprawianie rugby?
Do największych korzyści należy na pewno olbrzymia satysfakcja jaką daje ten sport. Rugby uczy pokory. Nawet najlepszy zawodnik musi się podnosić z ziemi po kilka, kilkanaście razy w meczu, czy na treningu. Każde takie podniesienie się, to olbrzymia walka z samym sobą, a każdy wygrany pojedynek sprawia, że człowiek czuje naprawdę wielki przypływ satysfakcji. Poza tym można dzięki temu odkryć jakie ogromne pokłady energii w nas drzemią, co przenosi się na inne sfery życia. Jest się o wiele pewniejszym siebie i łatwiej podejmuje się trudnych zadań. Dodatkowo czymś równie ważnym jest dla mnie przynależność do drużyny. Dobrze to ujął Błażej: "Mając piłkę w ręce wiem, że nie jestem sam i mam jeszcze za sobą 14 ludzi".

13. Jak spędzasz wolny czas?
Najczęściej spotykam się ze znajomymi, buszuję po Internecie, bądź gram w jakąś dobrą, najczęściej starą grę na komputerze. Natomiast gdy pogoda na to pozwala lubię pojeździć sobie na rowerze.

14. Twoja ulubiona potrawa i napój?
Jestem wielkim fanem placków ziemniaczanych. Mógłbym je jeść na okrągło. Najchętniej w postaci placka po węgiersku, ale takimi z np. cukrem z pewnością nie pogardzę. Co do napojów, to chyba nie będę oryginalny jeśli powiem, że cola i piwo.

15. Jakie jest twoje największe marzenie?
Ciężkie pytanie... jedno z marzeń zostało opisane w pytaniu jedenastym. Chciałbym też kiedyś pojechać na taką wyprawę po Islandii i/lub Skandynawii mając tyle pieniędzy i czasu, żeby nie musieć się o nic martwić i delektować się pięknem i spokojem tych rejonów.

Zobacz też

Dłuższy nabór do RCC

Dłuższa historia częstochowskiego rugby

Noworoczna promocja kalendarza!

Już niedługo...

Tabela

2 Liga Rugby

1. RC Ruda Śląska (3) 15
2. RC Częstochowa (2) 5
3. Biało-Czarni Nowy Sącz (2) 5
4. Wataha Zielona Góra (3) 5
5. Miedziowi Lubin (2) 1
Dowiedz się więcej

Nie przegap

Obóz Młodzika w Mikoszewie [Raport]

Za nami pierwszy w historii Rugby Clubu Częstochowa letni obóz sportowy. W Mikoszewie przez tydzień czasu trenowała nasza drużyna młodzików. Odbyła ona w sumie osiem dwugodzinnych jednostek treningowych, które pomogły podnieść poziom sportowy zawodników. Poniżej przedstawiamy w...

Podsumowanie sezonu 18/19 w Szkółce Rugby

Za nami bardzo ciężki, ale i pełen bezcennych doświadczeń sezon 2018/19. Po turnieju finałowym rozegranym w Łodzi, Rugby Club Częstochowa zajął ostatecznie 13. miejsce w klasyfikacji końcowej Turniejów Dzieci i Młodzieży. Natomiast w swoim debiutanckim sezonie drużyna młodzika...

Podsumowanie rozgrywek szkolnych 2018/19

Zakończyły się rozgrywki szkolne w Częstochowie i w Polsce w sezonie 2018/2019. Poniżej pokusimy się o ich telegraficzne streszczenie na poziomie miejskim, wojewódzkim i ogólnopolskim.

RCC w social media

O RCC w mediach

„5 lat RCC” – czyli z pasją przez świat już od 5 lat!

Źródło: Radio Jura

Częstochowscy rugbiści piątą drużyną w Polsce. Kibice byli pod wrażeniem

Źródło: Gazeta Wyborcza (8.07.2014)

Rugby – jedyny prawdziwy zespołowy sport walki

Źródło: czestochowskie24.pl
Wszystkie prawa zastrzeżone dla RCC. Wykorzystywanie bez zgody Klubu materiałów opublikowanych na stronie jest bezwzględnie zabronione.
Created by agencja marketingowa Niebieski Lis.