Kolejne zwycięstwo na własnym boisku!

Redakcja / 2010-06-07

Kolejne zwycięstwo w klasycznej odmianie rugby odnieśli w niedzielę zawodnicy Rugby Club Częstochowa. Częstochowianie w meczu przeciw Reprezentacji Śląska pokonali drużynę złożoną głównie z zawodników z Rudy Śląskiej oraz Bytomia w stosunku 19:0.

Ponownie około 200 widzów obserwowało rywalizację pierwszej drużyny Rugby Club Częstochowa i Reprezentacji Śląska. Początek meczu był bardzo wyrównany. Szybko ujawniła się przewaga gości w młynie dyktowanym, głównie ze względu na lepsze warunki fizyczne w obrębie pierwszej i drugiej linii młyna. Dzięki tym atutom goście byli blisko wyjścia na prowadzenie, gdy w 10 minucie meczu wepchnęli maula na pole punktowe częstochowian. Ostatecznie sędzia punktów się nie dopatrzył i podyktował młyn na 5 metrze, który skutecznie obronili nasi zawodnicy. Ku uciesze publiczności kilka minut później zielono-czarni cieszyli się z pierwszych punktów. Przeciwników zmylił szybki maul, po związaniu którego piłka natychmiast została odegrana do Michała Krzypkowskiego, który z impetem wdarł się na pole punktowe przeciwnika. Przy próbie podwyższenia pomiędzy słupy trafił Daniel Królak, dzięki czemu wynik brzmiał 7:0. Prowadzenie dodało skrzydeł częstochowskim graczom, którzy coraz częściej efektownie rozgrywali piłkę szybkimi podaniami, a także zdobywali teren indywidualnymi rajdami. Szczególnie twarde warunki postawili przeciwnikom dwaj nasi centrzy - Maciej Gnych i Jakub Jakubczak, którzy na przemian rozbijali przeciwników agresywnymi wchodząc w kontakt lub twardo szarżując w obronie. Ozdobą meczu była indywidualna akcja grającego na skrzydle Krzysztofa Masalskiego, który uciekając przed dwójką śląskich obrońców, przy aplauzie publiczności przebył ok. 70 metrów z własnej połowy na pole punktowe gości. Przy podwyższeniu chybił jednak Królak i wynik do przerwy brzmiał 12:0 dla gospodarzy.

W drugiej połowie spotkania ponownie do ataku ruszyli gospodarze. Po rozegraniu skróconego autu przy linii końcowej boiska, i ponowieniu gry po przegrupowaniu punkty zdobył Jakub Jakubczak. Dwa "oczka" z podwyższenia dorzucił Królak. Goście mieli dwie szanse na, przynajmniej częściowe, odrobienie strat. Raz miało to miejsce po przechwycie podania na swojej połowie (akcja zneutralizowana przez Grzegorza Szkopiaka). Kolejną szansę zawodnicy ze Śląska otrzymali w końcówce spotkania, gdy jako egzekucję rzutu karnego wybrali kop na słupy. Niestety dla nich, piłka nie dotarła do celu. Mimo, że częstochowianie jeszcze kilkakrotnie znaleźli się blisko pola punktowego ślązaków, skuteczna obrona gości uchroniła ich od starty kolejnych przyłożeń.

Niedzielny mecz, mimo że rozgrywany był w dużym upale, obfitował w dynamiczne rajdy, szeroką grę ręką, a także zwroty akcji wynikające z dalekich przekopów zarówno w grze otwartej, jak i z rzutów karnych, dzięki czemu obie drużyny potrafiły zyskać w szybkim tempie dużo terenu. - Po przegraniu kilku swoich młynów na początku meczu, w drugiej połowie odpuściliśmy walkę w młynach z wrzutem Ślązaków i skupiliśmy się na obronie swoich piłek - wyjaśnia trener RC Częstochowa Mateusz Nowak. - Pierwsze kilka minut meczu uświadomiło nam, że dziś trzeba odważnie zagrać ręką i dołożyć do tego przygotowane w ostatnim tygodniu specjalne zagrywki w autach. W ostatecznym rozrachunku o wyniku zadecydowały właśnie te elementy, a w szczególności nasza skuteczniejsza gra w formacji tyłów, gdzie jednak także nie ustrzegliśmy się błędów.

Koniecznie wspomnieć trzeba także, że w trakcie Rodzinnego Festynu w Kalei po raz pierwszy przed własną publicznością zagrały panie z utworzonej w ub. roku sekcji żeńskiej. Grając w rugby siedmioosobowe na zasadach "paryżanki" (gra na dotknięcie przeciwnika zamiast przewrócenia), zremisowały z Diablicami Ruda Śląska 5:5. W rewanżu rozegranym w przerwie spotkania mężczyzn, padł remis 0:0, choć trzykrotnie zawodniczki RC Częstochowa były blisko zdobycia punktów.

Rugby Club Częstochowa - Reprezentacja Śląska 19:0 (12:0)
Sędzia: Janusz Wilk (Kraków)

Rugby Club Częstochowa: Królak, Banaszczyk, Gęsiarz, Biernat, Rokosz (Sterna), Nowak (c), Skowron, Krzypkowski - Alexander - Mitek - Konefał (Szczerba), Gnych, Jakubczak, Masalski, Szkopiak.

Punkty dla RCC: Krzypkowski 5 (1P), Masalski 5 (1P), Jakubczak 5 (1P), Królak 4 (2pd)

Autor zdjęcia: Tomasz Nowak.
Więcej zdjęć wkrótce...

Zobacz też

RCC - Reprezentacja Śląska 19:0 (12:0)

W niedzielę do Szarlejki przyjeżdża...

Z Warszawy rugbiści przywieźli tylko cenne...

Już niedługo...

Regionalny Turniej Dzieci i Młodzieży w Częstochowie

5.10.2019

dowiedz się więcej

Tabela

2 Liga Rugby

1. RC Ruda Śląska (3) 15
2. RC Częstochowa (2) 5
3. Biało-Czarni Nowy Sącz (2) 5
4. Wataha Zielona Góra (3) 5
5. Miedziowi Lubin (2) 1
Dowiedz się więcej

Nie przegap

Obóz Młodzika w Mikoszewie [Raport]

Za nami pierwszy w historii Rugby Clubu Częstochowa letni obóz sportowy. W Mikoszewie przez tydzień czasu trenowała nasza drużyna młodzików. Odbyła ona w sumie osiem dwugodzinnych jednostek treningowych, które pomogły podnieść poziom sportowy zawodników. Poniżej przedstawiamy w...

Podsumowanie sezonu 18/19 w Szkółce Rugby

Za nami bardzo ciężki, ale i pełen bezcennych doświadczeń sezon 2018/19. Po turnieju finałowym rozegranym w Łodzi, Rugby Club Częstochowa zajął ostatecznie 13. miejsce w klasyfikacji końcowej Turniejów Dzieci i Młodzieży. Natomiast w swoim debiutanckim sezonie drużyna młodzika...

Podsumowanie rozgrywek szkolnych 2018/19

Zakończyły się rozgrywki szkolne w Częstochowie i w Polsce w sezonie 2018/2019. Poniżej pokusimy się o ich telegraficzne streszczenie na poziomie miejskim, wojewódzkim i ogólnopolskim.

RCC w social media

O RCC w mediach

„5 lat RCC” – czyli z pasją przez świat już od 5 lat!

Źródło: Radio Jura

Częstochowscy rugbiści piątą drużyną w Polsce. Kibice byli pod wrażeniem

Źródło: Gazeta Wyborcza (8.07.2014)

Rugby – jedyny prawdziwy zespołowy sport walki

Źródło: czestochowskie24.pl
Wszystkie prawa zastrzeżone dla RCC. Wykorzystywanie bez zgody Klubu materiałów opublikowanych na stronie jest bezwzględnie zabronione.
Created by agencja marketingowa Niebieski Lis.